|
W związku z artykułem p.red.M.Maciągowskiego w Echu Dnia z 5 maja br, w którym autor twierdzi, że JE Ks.Bp. Kazimierz Ryczan swoją homilią z dnia 3 maja "podzielił ludzi i wywołał skandal", pytam, z czego autor wnosi powyższe, bo chyba nie z reakcji na homilię uczestników Mszy Świętej. Byłam w Bazylice 3 maja, było tam b. wielu moich znajomych i przedstawicieli środowisk, które znam i z którymi współpracuję.
Oceniamy treści zawarte w homilii naszego Biskupa jako jednoznacznie trafne, oddające rzeczywistość, a nie jej kreację. Ataki na Księdza Biskupa są właśnie przejawem tej kreacji i zakłamywania rzeczywistości. Ksiądz Biskup powiedział prawdę, czym jak widać mocno się naraził. Bo czy nieprawdą jest, że ataki na redaktora Pospieszalskiego, który relacjonował przebieg przeżywania przez Polaków żałoby narodowej pod Pałacem Prezydenckim, są zamachem na wolność słowa i wszelkie wolności obywatelskie nie tylko redaktora, ale i Polaków, którzy, jak się okazuje, nie mają możliwości wypowiedzenia swoich odczuć i odbioru rzeczywistości. Te zamachy na swobody obywatelskie porównał ksiądz Biskup do Białorusi. Nie wiem, czy można było bez złych intencji, zrozumieć to inaczej. Ponadto autor artykułu stwierdza, że Ks.Bp. swoją homilią podzielił ludzi. Zarzut kompletnie nieuzasadniony tym bardziej, że Ksiądz Biskup w swojej homilii właśnie o jedność apelował. Polacy są wyrażnie podzieleni od dawna, od conajmniej 2007 roku, kiedy to walka polityczna i debaty publiczne osiągnęły poziom magla. "Polityka miłości" chłostała bezprzykładnie, a "język miłości" sączył jad, obrażał, krzywdził i manipulował opinią publiczną. Nazywanie rzeczywistości nie jest skandalem. Skandalem jest taka rzeczywistość. Kielce mają szczęście do dobrych, odważnych i patriotycznych biskupów, do jakich należy JE Ks.Bp.Kazimierz Ryczan, za co Mu gorąco dziękujemy. Małgorzata Sołtysiak z Klubu Inteligencji Katolickiej w Kielcach. |